Blog

Sok z puszkowanych owoców

  Wrzesień 16, 2015

Owoce z puszki najczęściej wykorzystujemy jako dekorację do różnych ciast.

W puszkach zamknięte są najczęściej owoce egzotyczne – ananasy, brzoskwinie, mango, liczi, czy inne. Są one szczelnie zamykane z dodatkiem lekko osłodzonej wody. Woda ta konserwuje owoc i nieco go dosładza. Sok owocowy powstały ze świeżych owoców, miesza się z tą osłodzoną wodą i utrzymuje owoc w odpowiedniej postaci. Takie owoce z puszki są niezwykle smaczne – smakują niczym świeży owoc, utrzymują swoją barwę, smak i zapach, są miękkie i słodkie, w przeciwieństwie do niektórych kwaśnych owoców. Dlatego bardzo chętnie wykorzystujemy te owoce do różnych celów kulinarnych. Owoce z puszki przeważnie wykorzystujemy do domowych ciast, do ich dekoracji, czy do wzbogacenia galaretki, którą polewamy sernik. Po prostu owoce te są dużo bardziej miękkie niż te świeże, a poza tym dostępne przez cały rok, dlatego wygodniej jest je nam stosować do ciast, deserów i lodów. A co z sokiem z takich puszek? Zazwyczaj go wylewamy, a zupełnie niepotrzebnie. Wykorzystanie soku z puszkowanych owoców jest bardzo proste. Możemy na przykład rozcieńczać go wodą i popijać, choć zawiera sporą ilość cukru. Sok taki można wykorzystać na przykład do lekkich dressingów – po połączeniu z olejem i ziołami otrzymujemy lekki, słodki dressing do sałaty. Często wykorzystuje się ten sok w przygotowywaniu galaretek – oprócz świeżej wody, dolewa się do galaretki o smaku np. pomarańczowym, sok z pomarańczy w puszce. Dzięki temu galaretka zyskuje na smaku i na jakości. Możemy też używać takiego soku do nasączania biszkoptu w cieście owocowym lub torcie. Doskonałym sposobem na zachowanie soczystości i kruchości pieczonego w brytfannie mięsa jest podlewanie go takim sokiem, dzięki czemu zyskuje też delikatny, lekko owocowy smak!

Schab ze śliwką

  Wrzesień 16, 2015

Połączenie wykwintnego mięsa z owocem jest znane już od dawna.

Wbrew pozorom, owoce fantastycznie komponują się nie tylko z ciastem biszkoptowym, ale także z różnymi mięsami. Wszak nie od dziś znamy kaczkę faszerowaną jabłkami, kochamy pizzę hawajską z kurczakiem i ananasem, a schab ze śliwką to jedna z ulubionych bożonarodzeniowych propozycji kulinarnych. Łączenie wykwintnego, gorzko-słodkiego smaku suszonej śliwki z delikatnie osolonym pieczonym mięsem jest znane wszystkim od dawna. Aby wykonać schab ze śliwką, nie potrzebujemy specjalnych umiejętności kulinarnych. Śliwkę uprzednio warto namoczyć w wodzie, by zmiękła. Następnie możemy przygotować mięso na dwa sposoby. Jeden z nich zakłada nacięcie długiego kawałka mięsa u góry wzdłuż niego i wciśnięcie do środka kilku śliwek. Powstałe rozcięcie najlepiej ponownie zaszyć, na przykład przy pomocy igły i zwykłej nici, którą następnie wyciągamy z gotowego mięsa. Możemy też użyć w tym celu wykałaczek. Drugi sposób, to zrobienie niewielkich roladek ze śliwką. W tym celu kroimy mięso na cienkie plasterki, w środek wkładamy śliwkę i zwijamy ciasno w rulonik, spinając łączenie wykałaczkami. Tak przygotowany kawałek schabu w całości lub w postaci roladek wkładamy do piekarnika, oczywiście najlepiej w specjalnej torebce do pieczenia i pieczemy. Sekret takiej pieczeni ze śliwką polega na tym, że mięso nie przechodzi smakiem śliwki. Pieczeń ze śliwką to po prostu odpowiednio doprawione mięso, w którego środku tkwi upieczona śliwka, a jej niewielki kęs w połączeniu z mięsem nadaje mu aromatu. Takie mięso możemy serwować z młodymi ziemniaczkami lub pieczywem, a w ramach ozdoby i przekąski możemy obłożyć pieczeń świeżymi cienkimi plasterkami pomarańczy, która fantastycznie łączy się ze smakiem mięsa.

Najlepsze farsze do pierogów

  Wrzesień 16, 2015

Pierogi to nasza narodowa potrawa, którą wszyscy uwielbiamy, i każdy z nas ma własny patent na farsze do nich.

O ile w kwestii ciasta na pierogi receptury kucharzy nie różnią się tak bardzo między sobą, o tyle w sprawie farszu każdy z nich ma wiele do powiedzenia. A zatem, ciasto na pierogi składa się z mąki pszennej, jajka, wody i soli zmieszanych w odpowiednich proporcjach i dokładnie zagniecionych. Ciasto ma być elastyczne i nie za grube, bowiem w pierogach najważniejszą rolę odgrywa farsz. Standardowy farsz polski to ziemniaki i twaróg. Ugotowane ziemniaki rozgniatamy z przeciśniętym przez praskę twarogiem, doprawiamy solą i pieprzem, w ten sposób otrzymujemy pierogi z serem. Są jeszcze nasze ukochane pierogi ruskie, w których oprócz sera i ziemniaków mamy jeszcze dużą ilość pieprzu, zeszklonej cebulki oraz świeżego koperku. Doskonałym farszem jest też farsz z kapusty i grzybów. Kiszoną kapustę należy przepuścić przez praskę razem z podsmażonymi pieczarkami lub namoczonymi suszonymi grzybami leśnymi. Całość podsmażamy na patelni z solą i pieprzem i po wystygnięciu faszerujemy tym pierogi. Niektóre osoby uwielbiają pierogi z mięsem, do których wykorzystuje się gotowaną wieprzowinę. Warto pokusić się też o zrobienie pierogów z soczewicą – to roślina strączkowa zawierająca dużą ilośc białka, po doprawieniu solą i pieprzem i odpowiednim ugotowaniu daje nam pyszny, zdrowy i sycący farsz. Wszystkie dzieci kochają natomiast pierogi owocowe. Wewnątrz nich będzie farsz z leśnych jagód posypanych nieco cukrem, truskawek z cukrem czy drylowanych wiśni z cukrem. Takie pierogi po ugotowaniu serwuje się z dużą ilością kwaśnej śmietany, i chyna nie ma dziecka, które by nie uwielbiało tej potrawy.

Placek po węgiersku

  Wrzesień 16, 2015

Placek po węgiersku to słynna węgierska potrawa, którą Polacy uwielbiają, i potrafią zrobić.

Kiedy mamy ochotę na coś pożywnego, pikantnego i rozgrzewającego, placek po węgiersku może być doskonałą propozycją na rozgrzewający i syty rodzinny obiad. Aby go zrobić potrzebujemy zrobić duży placek ziemniaczany według ulubionego przepisu, by był lekko pikantny i elastyczny. Następnie przygotowujemy gulasz wołowy według własnej receptury lub innego, ciekawego przepisu znalezionego choćby w Internecie. Grubsze kostki mięsa wołowego należy oprószyć mąką i podsmażyć na rozgrzanej patelni. Pod koniec smażenia dodajemy pokrojoną w piórka cebulę, i gdy się zeszkli, zalewamy mięso wodą i przykrywamy. Dodajemy do duszenia liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, sól i rozmaryn. Na drugiej patelni podsmażamy pokrojone w paski warzywa – paprykę, marchewkę, a gdy zmiękną, dorzucamy do nich odrobinę przetartego czosnku, cebulę i przecier pomidorowy. Gdy nasze mięso będzie już miękkie, wlewamy do niego podsmażone warzywa, doprawiamy chilli i ewentualnie innymi przyprawami do smaku. Znów dusimy całość i zagęszczamy mąką rozrobioną z wodą i odrobiną śmietany. W ten sposób mamy gotowy placek ziemniaczany, oraz gulasz wołowo-warzywny. W placku po węgiersku oprócz smaku liczy się też odpowiednie podanie na talerzu. A zatem układamy nasz duży placek na dużym talerzu, nakładamy na niego solidną porcję gulaszu i składamy na pół. Z wierzchu złożonego placka robimy solidnego kleksa z kwaśniej śmietany, i całośc posypujemy posiekanymi świeżymi ziołami: natką pietruszki, koperkiem i szczypiorkiem. Duża ilość warzyw i porządne mięso przygotowane w ten sposób sprawiają, że potrawa ta jest niezwykle sycąca i bardzo zdrowa, a poza tym bardzo smaczna.

Wyborne placki ziemniaczane

  Wrzesień 16, 2015

Ilu kucharzy, tyle przepisów na najlepsze placki ziemniaczane!

Żeby wykonać dobre placki ziemniaczane, musimy najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie, co dla nas najbardziej liczy się w tej potrawie. Czy mają one być łagodne i słodkawe, czy raczej pikantne? Czy będziemy z nich robić placek po węgiersku, czy może jeść je z cukrem i śmietaną? Jakiej wielkości ma być nasz placek – niektórzy preferują niewielkie placuszki, a inni duże na całą patelnię, które należy złożyć w pół, by zmieścił się jeszcze gulasz. Wreszcie gdy chodzi o konsystencję – czy chcemy placki chrupiące i mocno wysmażone, czy też delikatne, rozpływające się w ustach i elastyczne? W zależności od naszych preferencji, trzeba będzie użyć innych proporcji składników, jednak sens przepisu jest taki sam. Przepis na placki ziemniaczane jest wręcz banalny. Wystarczy zetrzeć kilka dorodnych ziemniaków (nie młodych!) na tarce o drobnych oczkach, by powstała papka. Jeśli chcemy chrupiące placki o wyrazistym smaku ziemniaków, zetrzyjmy je na nieco grubszych oczkach, choć nie tych największych. Następnie ziemniaki solimy i pieprzymy – wedle uznania. Możemy też dodać do nich szczyptę chilii, jeśli preferujemy ostrzejszą wersję placków. Dodajemy do nich rozbite całe jajko i mąkę. Jeśli chodzi o mąkę, dodając niewielką ilość mąki pszennej uzyskujemy rzadkie, delikatne ciasto. Gdy dodamy większą ilość mąki pszennej, placek będzie chrupki i zwarty niczym biszkopt. Można też dodać mąkę ziemniaczaną pół na pół z pszenną, wówczas placki będą bardziej elastyczne. Wlewamy tak przygotowaną masę na rozgrzaną patelnię z olejem i smażymy z obu stron na złocisty kolor. Podajemy z kwasną śmietaną, zsiadłym mlekiem, sosem meksykańskim, gulaszem albo duszonymi warzywami i dużą ilością świeżej zieleniny.

Placki z dyni

  Wrzesień 16, 2015

Dynia jest owocem sezonowym, z którego można wykonać nie tylko piękne lampiony na Halloween.

Gdy mija czas truskawek, wiśmi, czereśni czy malin, przychodzi czas na dynię. Ten wspaniały, okazały owoc jest znany każdemu z nas, głównie ze względu na halloweenową tradycję wykrajania jej wnętrza i rzeźbienia w niej otworów, by w środek wstawić świecę. Dynia jest jednak pełna wartości odżywczych, witamin i błonnika, a wykorzystać z niej można praktycznie wszystko. A zatem, po przekrojeniu dyni na pół, warto usunąć z niej pestki dyni, które następnie możemy wysuszyć i wykorzystać w gotowaniu, lub chrupać zamiast chipsów. Z dyni ostrym nożem wykrajamy twardą skórę, a miąższ gotujemy (najlepiej na parze). Po krótkim przegotowaniu, otrzymujemy papkę z miąższu dyni, która fantastycznie nadaje się do różnych potraw, na przykład do zupy z dyni, czy placków dyniowych. Przepis na takie placki jest banalnie prosty. Wystarczy ugotowany miąższ rozgnieść widelcem lub łyżką, dodać do niego nieco soli, cukru i cukru waniliowego, surowe jajko, a całość rozmieszać z mąką. Konsystencja takiej papki powinna być podobna jak w przypadku placków ziemniaczanych, czyli dość rzadka, by placek był delikatny, ale na tyle gęsta, by po ścięciu z jednej strony można było go bez problemu przerzucić łopatką na patelni. Smażymy placki aż do zrumienienia na patelni z rozgrzanym olejem. Podajemy na ciepło lub po ostygnięciu (są równie smaczne), polane sosem waniliowym lub posypane cynamonem. Takie placki z dyni to doskonały podwieczorek, ale także sposób na jesienną kolację, czy śniadanie. Są pożywne, zapełniają żołądek na długo, a ich słodki smak i delikatna konsystencja spodobają się na pewno dzieciom. Warto wypróbować przepis na te placki, można tez wprowadzać do niego dowolne własne modyfikacje, gdyż jest to jedna z potraw, w której nie trzeba ściśle trzymać się jednego przepisu.

Soki domowej roboty na zimę

  Wrzesień 16, 2015

Na zimowe przeziębienie nie ma lepszego panaceum niż prawdziwy sok z malin.

Każdy przyzna, że gdy zimą dopada nas przeziębienie, najlepszym sposobem na jego pokonanie jest walka z nim naturalnymi sposobami. Gorący sok z malin, który zrobimy sobie samodzielnie, posiada właściwości rozgrzewające i przeciwgorączkowe. To dlatego zaleca się picie go w czasie przeziębienia, a także w czasach zwiększonej zachorowalności. Sok z malin jest prosty do wykonania – wystarczy przetrzeć świeże i umyte maliny przez drobne sitko, aby pozbyć się pestek, a następnie przecier ten przegotować w osłodzonej wodzie i wrzący sok zamknąć w słoikach. Możemy także zrobić syrop z malin – umyte maliny wystarczy obficie przysypać cukrem i zamknąć w słoiku, po kilkunastu godzinach zaczną puszczać sok i rozpuszczać cukier. Tak uzyskany syrop jest o niebo lepszy w smaku i cenniejszy pod względem zawartości witamin, niż pseudo syropy kupowane w marketach w śmiesznie niskiej cenie. Te kupowane w sklepie często nie mają zbyt wiele wspólnego z malinami – używa się do nich zagęszczonego soku z malin, mieszanego z wodą, konserwantami, wzmacniaczami smaku i aromatu, a do uzyskania głębokiego koloru wykorzystuje się aronię czy koncentrat z buraka. Taki sok rzeczywiście pachnie maliną, smakuje jak malina, ale nie da się ukryć, że bezbłędnie wyczujemy po zapachu, smaku, czy nawet kolorze roztworu, który sok jest naturalny, a który sztuczny. Dlatego też warto latem poświęcić kilka godzin, kupić za kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych parę kilogramów świeżych owoców, trochę cukru, i spędzić popołudnie w kuchni robiąc naturalny sok owocowy. Być może nie będzie on tak klarowny, czy tak estetycznie różowy jak ten kupiony, ale będzie w nim 100 procent owoców i ani grama chemicznych składników.

Proste domowe konfitury

  Wrzesień 16, 2015

Nie ma lepszego sposobu na przedłużenie lata, niż zrobienie paru słoików domowych przetworów.

Kiedy lato trwa w najlepsze, mamy w bród wszelkich owoców i warzyw sezonowych. Oczywiście uwielbiamy truskawki, brzoskwinie czy fasolkę szaparagową, i właśnie dlatego hodujemy je w swoich ogródkach. Ale nie jesteśmy w stanie przez całe lato jeść wyłącznie sezonowych warzyw i owoców, a ponadto – często jest ich zwyczajnie więcej niż jesteśmy w stanie przejeść całą rodziną. Dlatego też warto poznać przepisy na proste konfitury, dzięki czemu spędzimy kilka przyjemnych dni letnich w domu, przy garnkach i słoikach, świetnie będziemy się przy tym bawić, a jednocześnie zaopatrzymy się w mnóstwo słoików przetworów na zimę, dzięki którym nawet w mroźne dni będziemy pamiętali jak smakuje nasza własna truskawka czy porzeczka. Konfitury na zimę kojarzą nam się zapewne z kilkoma dniami stania przy kuchni jak nasze babcie, z mozolnym obieraniem owoców i długim gotowaniem ich, czyli po prostu – z nawałem pracy, przez którą trzeba przejść zanim się otrzyma tych kilkadziesiąt słoików przetworów. W rzeczywistości jednak nikt nie każe nam robić przetworów w hurtowej ilości. W zupełności wystarczy, gdy na potrzeby niewielkiej rodziny zrobimy trzy słoiki konfitury truskawkowej, i parę butelek soku z malin. Chodzi o to, by mieć wybór – własne, prawdziwe owoce, konfitury zrobione bez konserwantów, przy których sami się napracowaliśmy, dzięki czemu bardziej docenimy ich smak, czy też może dżemy kupione w sklepie, niedrogie ale też niewiele mające wspólnego z prawdziwymi owocami, pomimo tego co obiecuje producent. Domowe dżemy są naprawdę o wiele smaczniejsze, nie ma w tym nic przesady, a żeby je przygotować wystarczy świeże owoce przesmażyć na patelni z cukrem, i ewentualnie dodać żelatyny.

Co możemy zamknąć w słoikach?

  Wrzesień 16, 2015

Zamykanie w słoikach wszelkich darów lata to sposób na to, by również zimą mieć dostęp do pysznych owoców i warzyw sezonowych.

Choć zimą nie możemy sięgnąć po świeże truskawki prosto z grządki, to jeśli odpowiednio o to zadbamy, możemy wyjąć je z zamrażarki i wykorzystać do ulubionego ciasta czy koktajlu. Możemy też zamknąć truskawki w słoiku – na przykład robiąc z nich pyszny sok truskawkowy. Wystarczy świeże umyte i obrane owoce włożyć do słoika i przysypać cukrem – wówczas z owoców wypłynie cały sok i otrzymamy pyszny syrop. Dodatkowo, zamknięte w słoiku owoce możemy też wykorzystywać, ponieważ nadal są smaczne, miękkie i aromatyczne. Możemy też zalać owoce przegotowaną wodą z cukrem, by powstał z nich sok w nieco niższym stężeniu niż syrop. Ponadto, warzywa czy grzyby możemy marynować w occie, w oleju, i otrzymywać w ten sposób przepyszne, nasączone odpowiednim aromatem warzywa. Przetwory na zimę to o tyle dobre rozwiązanie, że możemy samodzielnie zrobić sobie takie konfitury, czy takie grzybki w occie, na jakie tylko mamy ochotę – odpowiednio przyprawione, w odpowiednim stężeniu, itp. Jeśli chodzi o produkty na przetwory, to możemy w słoikach zamknąć praktycznie wszystko. Są osoby, które wrzucają do słoików nawet natkę pietruszki, koperek czy inne zioła, razem z solą i zamykają je w chłodnym pomieszczeniu, dzięki czemu zioła długo utrzymują świeżość. Do słoików wkładamy zazwyczaj produkty sezonowe – jabłka, gruszki, śliwki, brzoskwinie, wiśnie, czereśnie, maliny, jeżyny, truskawki, poziomki, porzeczki czy agrest. Oczywiście z warzywami jest podobnie – cebula, pieczarki, marchewka, pietruszka, kukurydza, papryka itp. Chodzi o to, by w słoiki zamykać warzywa i owoce, do których dostęp w świeżej postaci zimą jest niemożliwy. Marchew czy cebulę marynuje się jednak z innego powodu – by uzyskały specyficzny smak i aromat, idealny do niektórych potraw.

Jak robić konfitury na zimę

  Wrzesień 16, 2015

Robienie konfitur jest prostsze i przyjemniejsze niż się wydaje.

Wbrew pozorom, aby otrzymać konfiturę taką, jak robiła nasza babcia na zimę, nie potrzebujemy specjalnie dużego wysiłku, czy poświęcenia całych dni na przetwory. Przecież nawet z kubka malin czy truskawek możemy zrobić niewielki słoiczek konfitury, jeśli tylko mamy na to ochotę. Konfitury to po prostu przesmażone z cukrem owoce, zawekowane i odstawione w chłodne miejsce. Już na podstawie tego pobieżnego opisu dobra pani domu będzie w stanie odtworzyć go i zrobić podstawową konfiturę. Z truskawek czy malin, albo wiśni możemy uzyskać doskonałe dżemy, gdyż zawierają one duże ilości pektyn, czyli specjalnych białek żelujących. Innymi słowy, gdy przesmażymy truskawki z odpowiednią ilością cukru, to po paru dniach w słoiku będziemy mieć słodki i żelowaty dżem, i to praktycznie bez jakichkolwiek innych dodatków spożywczych. Aby zrobić dżem jak u babci, potrzebujemy odpowiedniej ilości świeżych owoców – śliwek, truskawek, malin, jeżyn, porzeczek itp. Są to owoce sezonowe, i między innymi dlatego robienie przetworów z nich jest tak popularne, choć do dżemu możemy wykorzystać inne owoce, np. ananasa czy brzoskwinię. Owoce należy dokładnie umyć, obrać z szypułek i pozostawić w całości, lub w przypadku wiśni czy śliwek – wydrylować. Następnie owoce wrzucamy na patelnię i podgrzewamy, posypując cukrem i ewentualnie rozrobioną żelatyną. Tak powstała masę przelewamy gorącą do słoików i szczelnie zakręcamy, ustawiając słoiki do góry dnem. W ten sposób nasze przetwory na zimę zostaną szczelnie zapakowane, nie powinny spleśnieć czy zepsuć się. Gdyby po odkręceniu słoika okazało się, że dżem jest spleśniały, oznacza to po prostu, że słoik był nieszczelnie zakręcony.